Kapelania Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy
w Krakowie
pw. NMP Nieustającej Pomocy
Rzymskokatolicka Kapelania
Przejdź do treści
Katechetki
mgr Małgorzata Nowak /Katechetka/

pochodzi ze Śląska. Ukończyła teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, oraz podyplomowo oligofrenopedagogikę na Ignatianum, a także pedagogikę leczniczą w KIRE. W swojej pracy wykorzystuje pedagogikę Marii Montessori, włączając w przygotowanie pomocy zarówno dzieci jak ich rodziców. Gdy stan zdrowia dziecka nie pozwala na bezpośredni kontakt a chęć nauki jest wielka, prowadzi z dziećmi zajęcia poprzez skype. Organizuje dla dzieci warsztaty plastyczne, kiedy pobyt dzieci w szpitalu bardzo się przedłuża. W 2015 roku otrzymała medal Komisji Edukacji Narodowej, a w 2017 roku certyfikat Krakowskiego Nauczyciela z Pasją.

Autoprezentacja:
Urodziłam się Tarnowskich Górach na Śląsku. Tam skończyłam szkołę. Szukając Pana Boga i swojego miejsca w Jego planie, włączyłam się w Ruch Światło - Życie. Na studia, zgodnie z zainteresowaniami, wybrałam Wydział Teologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Nie mając zamiłowania do historii, przez pierwsze dwa lata mocno zastanawiałam się, czy to jest moje miejsce. Będąc na III roku studiów nawiązałam kontakt z wolontariatem, działającym w Klinice Hematologii DSK w Lublinie. Przychodziliśmy tam głównie po to, żeby bawić się z tymi, którzy byli sami. Pamiętam też Msze św. odprawiane na oddziale. Tam też, po raz pierwszy, pomagałam w przygotowaniu dziecka do I Komunii Świętej. Gdy wybierałam miejsce na praktyki katechetyczne, pomyślałam o szkole funkcjonującej przy Klinice. Przyjęto mnie, a gdy kończyłam praktyki, wiedziałam, że chcę uczyć w szpitalu. Swoją pracę magisterską pisałam o dzieciach z chorobami nowotworowymi, co jeszcze bardziej mnie z nimi związało. Po skończeniu studiów wróciłam na Śląsk, żeby po roku znów się przeprowadzić, tym razem do Krakowa. We wrześniu 1996 r. rozpoczęłam pracę katechetyczną w Zespole Szkół istniejącym w Instytucie Pediatrii w Krakowie. Tym razem nie był to jeden oddział, ale osiem i nie byłam już wolontariuszem. Nie jest to miejsce z którego chętnie wychodzę — coraz więcej tu znajomych dzieci, które często wracają. Poza uczeniem i towarzyszeniem dzieciom, mam też inne zainteresowania, które pozwalają zregenerować siły. Mam nadzieję jeszcze dużo czasu spędzić między dziećmi, bo przy nich, nie tylko jestem nauczycielem, ale także i ja wiele się uczę.

Wróć do spisu treści