Order Uśmiechu - Kapelania Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy
w Krakowie
pw. NMP Nieustającej Pomocy
Rzymskokatolicka Kapelania
Przejdź do treści

Order Uśmiechu

Historia duszpasterstwa
Ks. Dr Lucjan Szczepaniak - Nowy Kawaler Orderu Uśmiechu
   
22.06.2003 15:27:52
Dzieciom radość przynosi
Piękna uroczystość odbyła się l czerwca w auli Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Ks. dr Lucjan Szczepaniak ze zgromadzenia księży Sercanów, kapelan szpitala, instruktor harcerski i organizator szpitalnego wolontariatu, otrzymał Order Uśmiechu. To "najsłoneczniejsze z odznaczeń", przyznawane przez dzieci, ks. Lucjan odbierał w miejscu, które -jak mówił witając przybyłych na uroczystość gości doc. Maciej Kowalczyk, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego - jest jak "cały świat.

      Pasowanie różą Kawalera Orderu Uśmiechu
Świat głębokich przeżyć, czasem bardzo trudnych, czasem smutnych, ale w większości kończących się dobrze". Podkreślał wyjątkowy charakter tej uroczystości, bo też wyjątkowy człowiek jest honorowany. „Ks. Szczepaniak wywołuje uśmiech na twarzach dzieci, wprowadzając je w pogodny, bardzo dobry nastrój, prowadząc posługę religijną oraz jako harcmistrz i prowadzący wolontariuszy. Jego działalność w tym zakresie jest po prostu totalna" - podkreślał dyrektor szpitala.
Piękny ceremoniał z pasowaniem różą przez przedstawicieli Kapituły na Kawalera Orderu oraz nakazem, aby „na przekór wiatrom i burzom był zawsze pogodny i radość dzieciom przynosił", kończyła próba w postaci wypicia pucharu soku z cytryny i promienny uśmiech. Wręczona nowemu Kawalerowi Orderu Uśmiechu legitymacja ma numer 719.
W tej serdecznej, pełnej ciepła i życzliwości, atmosferze szczególnie brzmiały słowa samego laureata, który mówił, że Pan Bóg dał mu „szansę uczyć się kochać dzieci: małe, duże, a nawet siwe. Do tej szkoły zapisał mnie przed laty. Wykładowcami w niej oczywiście są dzieci".
Wyznał też, że niełatwo jest kochać innych, nie żądając wzajemności, obdarowywać, nie oczekując niczego dla siebie. „Ukazywać drogę do Boga, a nie zajmować Jego miejsca. I nie być zazdrosnym o naturalne ojcostwo". Dziękując wszystkim za „ten dzień miłości" mówił, że posłuży on do umocnienia nadwątlonych sił, kolejny raz potwierdzi słuszność życiowych wyborów". Podkreślał pracę i wysiłki całego, liczącego 1700 osób personelu szpitalnego oraz ważność i znaczenie każdej posługi, której ostatecznym celem jest dobro przebywających tu dzieci.
W uroczystości uczestniczyli licznie zgromadzone w auli szpitala dzieci, ich rodzice, personel szpitalny, wolontariusze, harcerze, kapłani współbracia księdza laureata ze zgromadzenia oraz z dekanatu prokocimskiego, przyjaciele i znajomi, a także osoby już wcześniej uhonorowane tym odznaczeniem. Ponieważ „został wyróżniony człowiek, który na co dzień służy chorym dzieciom, oddaje im swoje serce i siły". W ramach uroczystości z programem artystycznym wystąpił m.in. młodzieżowy chór „Płomień" z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie Płaszowie oraz zespół „Małe Słowianki". Ponieważ laureatem Orderu został harcmistrz ZHP, dzięki któremu na terenie szpitala działa harcerski szczep „Szerokie Pole", w programie artystycznym nie mogło zabraknąć pięknej gawędy harcerskiej. A wśród kwiatów, podziękowań i prezentów - szczególnie tych w kształcie serca, pełnych nadziei, bo od wyleczonych dzieci.
A. O.
Źródło: Gość Niedzielny 22.06.2003. nr 25
Wróć do spisu treści